Jeśli są rzeczy, które zniewalają umysł, a by je dostrzec trzeba zadrzeć głowę, to na pewno poza piorunami i srebrzystymi obłokami na liście tej są już zorze polarne.
Dotychczas nie była ona w zasięgu mojego obiektywu, a planowana podróż na Islandię w celu jej złowienia nie odbyła się. Od zeszłego roku sporo się jednak zmieniło i w dniu 19 stycznia 2026 po raz kolejny z zachwytem i okrzykami zapatrzyłem się w niebo.














